Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 3 września 2013

Znasz pędzle Six Plus?

Cześć Perełki! :-)

Ostatnio przeglądając pędzle na eBay.pl natrafiłam na pędzle firmy SIXPLUS. Bardzo mnie zaciekawiły ponieważ wyglądały na porządne, przemyślane a ich ceny nie były wygórowane!

Postanowiłam zamówić dwa egzemplarze. Każdy z nich kosztował 17 zł (darmowa przesyłka - trwała 3 tygodnie). Same zobaczcie o czym pisze KLIK! :-)


Kiedy do mnie dotarły to szczęka opadła mi aż do ziemi!
Te pędzle są bardzo miękkie, geste i naprawdę przemyślane! Ten który ma szpiczaste ułożenie włosia jest IDEALNY do korektora pod oczy! Jak widać na zdjęciu ma do tego wymarzony kształt! :-)


Natomiast ten drugi - nazwijmy go puchacz, choć kupiony z myślą o nakładaniu rozświetlacza na kości policzkowe, to okazało się że REWELACYJNIE nakłada się nim cień i jednocześnie rozciera! Dosłownie paroma ruchami stworzyłam cudną mgiełkę koloru ponad załamaniem!



Z czystym sumieniem mogę je Wam polecić! :-)


M.

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

O czyszczeniu i dezynfekowaniu pędzli!

Sprawa oczywista! Czyste i zdezynfekowane pędzle są szalenie istotne! Przecież nie chcemy ponosić przykrych konsekwencji, które mogą wywołać, bakterie mieszkające na brudnych pędzlach. Te akcesoria mają bliski kontakt, z naszą skórą twarzy jak i oczu, więc należy mieć to na uwadze i dbać o ich higienę.

Przeszłam prawie wszystkie sposoby mycia pędzli : szamponem dla dzieci, płynem do naczyń, mydłem i mieszanką własnej roboty . . .  i choć były one skuteczne to :

- po pierwsze czasochłonne,
- po drugie pędzle do twarzy dłuuugo schły,
- po trzecie trochę wody na ich wypranie płynęło,
- po czwarte woda ich nie dezynfekowała!

Dlatego gdy znalazłam filmik Arsenic, w którym opowiada i pokazuje, jak szalenie prosto i sprawnie, można myć i dezynfekować, pędzle za pomocą alkoholu izopropylowego (KLIK) od razu spróbowałam tego sposobu!

Dla  mnie jest to strzał w dziesiątkę! :D

Alkohol kupiłam na allegro.
Włącznie z kosztami przesyłki zapłaciłam 20 zł.                                                                                          

























Jakąś jego część przelałam do pojemnika z atomizerem żeby móc na szybko umyć pędzle i dezynfekować kosmetyki.

Pranie pędzli przy jego użyciu trwa znacznie szybciej,jest dokładne i co szalenie dla mnie ważne pędzle są zdezynfekowane! :-)

 Pędzle znacznie szybciej schną. Nie widzę też żeby włosie zmieniało się pod jakimkolwiek kątem. Mogę śmiało powiedzieć że włosie się nie zmienia. Z czystym sumieniem piszę że ta metoda sprawdza się u mnie! :-)












A Wy jak często myjecie swoje pędzle?
Jakiej metody używacie?
Pamiętacie o dezynfekcji?


M.

piątek, 9 sierpnia 2013

Płynna przekąska na dziś!

Koktajl rzecz jasna! :D

Dziś wrzuciłam do miksera co wpadło mi w rękę, czyli . . .

- banan
- brzoskwinia
- około pół szklanki wody mineralnej
- łyżka łuskanych nasion konopi
- około pół łyżki płatków migdałów
- płaska łyżka oleju lnianego


Banana i brzoskwinie kroimy na mniejsze kawałki, wrzucamy do blendera, dodajemy wodę i miksujemy. Kiedy powstanie gładka masa dodajemy resztę składników. Kolejność już nie ma znaczenia. Miksujemy wszystko ze sobą dłuższą chwilę! :-)















O wartościowości tego koktajlu myślę nie trzeba się bardzo rozpisywać! Same w nim dobrocie! :D


Miłego dnia, wieczora i nocy Wam życzę! ;-)


M.

Szczurki w kadrze!





poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Talizman!

Najwspanialszą pamiątką na całe życie z tegorocznego przystanku Woodstock jest ta bransoletka . . . 
















Napisy sama wymyśliłam. Bransoletka jest bardzo prosta, nie rzucająca się w oczy,ale dla  mnie to coś więcej niż tylko ozdoba nadgarstka . . .  to talizman który ma mi przypominać że WARTOŚĆ JEST WE MNIE!


Moje cudo!


M.

środa, 24 lipca 2013

Nic dodać, nic ująć . . . . :D



Szalejące, małe, grafitowe dziewczynki! Zupełnie nie okrzesane i jeszcze przestraszone! Z nerwów produkują bobki, a jedna z nich nie wiedzieć czemu ma zapędy do podgryzania . . . 

. . . ale to wszystko jest tak mało ważne przy tym że po prostu są!

:D


M.

wtorek, 23 lipca 2013

Nasze szczurze szczęścia!

Zostaliśmy dziś szczurzymi rodzicami! :D 
Jedna jest przytulaśna, dość spokojna a druga to totalna wariatka z odrzutowcem w . . . ogonie! :D


Gdy pierwszy raz dostaliśmy je na ręce od razu poczułam że to te! :D Zdjęcia zrobiłam na szybko bo dziewczynki drzemią sobie!


Wstępnie . . .  ta spokojna będzie nazywała się Misia a ta rozbrykana Szatanka! :D

Może znacie jakieś fajne nazwy dla pań szczurkowych? :D


M.